Szukaj na tym blogu

czwartek, 8 kwietnia 2010

Mammillaria microhelia


Kolejna kwitnąca mammillaria. Mam wrażenie, że u mojego kolegi Adama ten kaktus miał inne kwiaty. Sądziłam, że powinny być białe i okazałe.

Mammillaria - pink flowers




I think it is Mammillaria spinosissima 'Unopico'

Mammilaria, white flowers





Kwitną mammilarie. Piekne są.

sobota, 6 marca 2010

Spring is coming. Flowers! Nadchodzi wiosna. Kwiaty.

This year, a bit late, I moved my cacti on the sunny windowsills. They are still IN the house, because weather in Poland is rather cold. Last days it was about -4 degrees C outside. Actually growing cacti in Poland is a bit crazy idea. Maby that's the reason it's such an interesting activity. Because it's almost impossible task...
But, coming back to the main topic: this year's plan is in progress. I still don't water my cacti, and few start blooming. As a matter of fact only Mammillarias. 
To be honest I have to admit I watered opuntias, because they looked like they needed some water desperately...

W tym roku dość późno wystawiłam kaktusy na słonko. Są wciąż w domu. Wiadomo, przymrozki grożą aż do maja... 
Tegoroczny plan w toku. Nadal nie podlewam kaktusów i kilka zaczyna kwitnąć. Właściwie same Mammillarie. 
Muszę się przyznać, że podlałam opuncje, wyglądały na spragnione. 
Mammillaria spinosissima (tak myślę/that's what I think)



Tutaj tylko wprawne oko może dostrzec pączki kwiatowe. Mammillaria microhelia od kolegi Adama, szczepka z zeszłego roku.



parapet z opuncjami i mammilariami





Nie wiem jak ten się nazywa, cały sezon kwitł, a teraz już wypuszcza wypustki jakieś. Kwiatki ma żółte niepozorne, jest malutki



parapet w salonie



parapet w naszej sypialni



a moje schlumbergery znowu kwitną, coś im się chyba pomyliło, ale miło popatrzeć na kwiaty, bo są piękne


piątek, 26 lutego 2010

aby zakwitły / how to make them bloom?

I'm not sure whether I will be succesful.
My plan for this new cacti year:
I will do everything I can to encourage my cacti to blossom.
I won't buy, steal, nor take home any more new plants.
The truth is I don't have enough room for them. I don't have a greenhouse. And I am not so sure if I want to have a greenhouse...
Yesterday I brought my cacti from 'the cold' room in my house, where they spent winter, and moved them to sunny Southern windowsill. They covered 3 long windowsills, and some cacti went to isolation ward, because they are accused of having mealybugs.
I decided not to water all cacti for some more time, preferably untill they get flower buds. Hovewer probably I will give up in one or two weeks.

Nie wiem czy mi się uda. Plan na ten rok katusowy:
zrobić wszystko żeby jak najwięcej kaktusów zakwitło,
nie kupować, nie brać, nie kraść, żadnych więcej kaktusów nowych.
Strasznie dużo roślin mi przybyło.Prawda jest taka, że nie mam na to miejsca. Nie mam szklarni. Nie jestem nawet pewna czy chcę mieć szklarnię...
Wczoraj przeniosłam kaktusy z 'zimnego' pokoju gdzie zimowały, na słoneczne parapety w moim domu. Zajęłam 3 parapety, 3 kaktusy poszły do 'izolatki', bo miały wełnowce.
Na razie kaktusów nie podlewam, czekam na pąki kwiatowe. Myślę, że za jakiś tydzień, może 2, a może 3 (jeśli wytrwam) delikatnie podleję je po raz pierwszy od jesieni.
Sprawdzam też czy nie pojawiają się kolejne wełnowce, lub inne szkodniki. Muszę jakoś rozwiązać problem tych robali. Tylko jak?

wtorek, 23 lutego 2010

nic się nie dzieje

Kaktusy stoją w najzimniejszym miejscu w domu, czyli w 'zimnym pokoju' z oknem wychodzącym na północ, gdzie grzejnik nie był włączany całą zimę, a temperatura spadała nawet do 10 stopni Celsjusza. Oczywiście kaktusy od jesieni nie były podlewane. Wcale. Do tego chodzę tam do nich sprawdzać czy nie ma wełnowców i niestety kilka sztuk znalazłam. Zdjęłam je patyczkiem drewnianym. Zobaczymy czy mi wełnowce nie zeżrą wszystkich kaktusów na wiosnę.
Na razie planuję przenieść kaktusy na południowe parapety żeby trochę oswoiły się ze słonkiem.W tym roku planuję ich nie podlewać, zacznę jak któreś wypuszczą pąki kwiatowe, tak jak mi radził czeski dziadek z wystawy kaktusów.

czwartek, 17 grudnia 2009

włochate robale na kaktusach


Zrobiłam mały przegląd zimujących kaktusów. UUUU! Ratunku! Zobaczyłam jakiegoś jakby szkodnika na jednym z okazów. Siedział sobie taki mały, włochaty i udawał meszek na aeroli. Co robić?
Zauważyłam, że robali jest kilka, poleciałam do kuchni po drewniany patyczek do szaszłyków i chusteczki higieniczne. Tak uzbrojona zabrałam się do ratowania kolekcji. Patyczkiem zdejmowałam robala, na chusteczkę i rozgniatałam (był zielony w środku, opił się sokiem kaktusa). W ten sposób oczyściłam co się dało, a jednego echinopsisa wystawiłam na dwór na mróz, bo miał dużo tych wełnowców czy czegoś. Nazywam je wełnowce, ale nie wiem czy te robale nimi były, bo tak mi się tylko ta nazwa o uszy obiła. Zrobiłam zdjęcie, ale nie mam obiektywu makro i niewiele na nim widać.
Postanawiam częściej sprawdzać czy u kaktusów wszystko ok. Byle do wiosny!

sobota, 12 grudnia 2009

zimowanie kaktusów

Prawdziwy hodowca kaktusów musi mieć szklarnię. W warunkach polskich ta szklarnia musi być ogrzewana, tak aby w zimie było w niej około 10 stopni. Co ma zrobić kaktusiarka amatorka? Przyznaję, że zimowanie kaktusów jest problemem i problem ten z roku na rok jest coraz większy.
Kaktusy mają okres wzrostu i okres spoczynku. Jeśli kaktusa będziemy hodować w domu na parapecie to prawdopodobnie nie będzie kwitł. Żeby zakwitł potrzebuje czasu spoczynku: czyli należy obniżyć temperaturę w pomieszczeniu gdzie jest przechowywany do około 10 stopni, dokładna temperatura zależy od gatunku kaktusa. W tym czasie nie należy ich podlewać. I tyle. Proste, ale gdzie w swoim mieszkaniu znaleźć takie miejsce? Jako takim rozwiązaniem jest ustawienie roślin na parapecie północnego okna. Dobrze jeśli ma się mało szczelne okna...
Ponieważ w lecie trzymam kaktusy po prostu na zewnątrz, w ogródku, to ogólnie nie mam na nie miejsca w domu. A kolekcja stale się powiększa, mimo podpowiedzi rozsądku, że na dłuższą metę tak się nie da.

piątek, 13 listopada 2009

Lady Schlumbergera



 I love this plant. When the weather in Poland becomes gloomy and grey, and all the colours vanish from my garden, Lady Schlumbergera starts to get dressed... Today it looks like on the photo. In a few days time it is going to open the flowers. I can't wait.

Pisałam już o tej roślinie. Mogę jednak napisać jeszcze raz. No to jak w książce:
miejsce uprawy: jasne do półcienistego, bez bezpośredniego słońca, temperatura otoczenia: 20 stopni C. Silniejsze kwitnienie można pobudzić trzymając roślinę od września do października w chłodniejszym miejscu, nie nawożąc i mało podlewając aż do pojawienia się pąków. Jak się pojawią stopniowo zwiększać podlewanie. Nie obracać, nie przestawiać, nie dotykać, nie obrażać, nic z nią nie robić, bo pąki moga opaść.
podlewanie: utrzymywać lekko wilgotne podłoże. Po kwitnieniu i we wrześniu-październiku mniej podlewać, ale nie zasuszać
przesadzanie: ostrożnie i nie za często
rozmnażanie: latem urwać pęd i włożyć do doniczki z ziemią, po jakimś czasie powinien się ukorzenić, łatwo się rozmnaża

mammillaria vetula


This is one of my favourite mammillaria. It's very small with great number of tiny shoots creating beautiful composition. It's flowers are quite small and white-yellowish, but they add even more charm to this plant. It's really easy to propagate this cacti. You just need to take one shoot and put it into pot with cacti soil and after some time it starts to grow. I don't know why my mammillaria starts to bloom in autumn when all my other cacti get ready to their winter rest. Look at the photo, isn't it a beauty?

Oto moja ulubiona mammillaria. Jest malutka z ogromną ilością drobnych pędów, co razem tworzy piękną kompozycję. Jej kwiaty są dość małe, białawo- żółtawe ale dodają roślince jeszcze więcej uroku. Bardzo łatwo rozmnożyć tego kaktusa. Wystarczy oderwać pęd boczny i włożyć do doniczki z ziemią do kaktusów. Po pewnym czasie zacznie rosnąć. Nie wiem dlaczego moja mammillaria zaczyna kwitnąć jesienią, gdy pozostałe kaktusy szykują się do zimowego spoczynku.
Spójrzcie na fotkę, piękności!

niedziela, 4 października 2009

białe kwiaty


Cóż, nie kwitną mi żadne nowe kaktusy, to powklejam te, które kwitną co chwilę. Np. ta biała mammillaria. Piękności.
Unfortunately no new cactus blooms in my collection. That's why I present the old favourites, like this white beauty...

czwartek, 3 września 2009

echinopsis kwitnący na blado różowo



Znowu mi zakwitły echinopsisy, nie wiem już który raz w tym roku. Spodziewam się jeszcze kwiatów, jeśli zdążą przed zimowaniem. Echinopsis czasem jest nazywany kaktusem jednej nocy, czy, że ma kwiat jednej nocy. Jednak ten bladoróżowy kwiat rozkwita wieczorem, ale pozostaje w miarę ładny przez cały następny dzień, więc jest kwiatem jednej nocy i jednego dnia. Pod wieczór więdnie. Przepiękne są te kwiaty! Duże, efektowne, pachnące. Przykuwają uwagę. Kwitnący echinopsis radykalnie poprawia mi humor.