Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą echinopsis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą echinopsis. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 marca 2013

Reminiscencje.

Małe wspomnienie fotograficzne z ubiegłego sezonu kaktusowego.



Przecudowny echinopsis. Kocham go. 





czwartek, 3 września 2009

echinopsis kwitnący na blado różowo



Znowu mi zakwitły echinopsisy, nie wiem już który raz w tym roku. Spodziewam się jeszcze kwiatów, jeśli zdążą przed zimowaniem. Echinopsis czasem jest nazywany kaktusem jednej nocy, czy, że ma kwiat jednej nocy. Jednak ten bladoróżowy kwiat rozkwita wieczorem, ale pozostaje w miarę ładny przez cały następny dzień, więc jest kwiatem jednej nocy i jednego dnia. Pod wieczór więdnie. Przepiękne są te kwiaty! Duże, efektowne, pachnące. Przykuwają uwagę. Kwitnący echinopsis radykalnie poprawia mi humor.

czwartek, 30 lipca 2009

pink echinopsis





There is nothing like blooming echinopsis. First you notice small hairy something appearing between thorns. Then it start growing and you expect the flower. And you need lots of patience, because it gets longer and longer and makes you wait many days. Finally you can see petals still closed. That means that during the night your echinopsis will bloom. The flower can be really big. It has lovely delicate scent. And it will die next day... When my first echinopsis had flower I was very dissapointed that the whole performace was so short.

Zakwitł mój różowy echinopsis. Nie jest jakoś szokująco różowy, po prostu jest bardziej różowy niż biały echinopsis. Pięknie pachnie. Kwiat rozkwita wieczorem, jest otwarty przez całą noc, a więdnie następnego dnia. Mało czasu na radość... No ale. Ogólnie często mi kwitną akurat te kaktusy, dlatego uważam, że są łatwe w hodowli. Wystarczy ich przez całą zimę nie podlewać, no i dobrze byłoby trzymać je w chłodniejszym miejscu. Ja swoje na wiosnę wystawiam w jaśniejsze miejsce (na południowy parapet) i zaczynam podlewać, a wtedy pojawiają się pąki. Jednak wg. teorii kolegi Adama, oraz czeskich dziadków kaktusiarzy, należy z podlewaniem poczekać do momentu pojawienia się pąków kwiatowych. Warto także w sezonie letnim zrobić im okres suszy, następnie zacząć podlewać, a to może je pobudzić do kwitnienia. Moje echinopsisy lato spędzają na tarasie na świeżym powietrzu i służy im to.

poniedziałek, 6 lipca 2009

żółty echinopsis / yellow echinopsis

Sądzę, że jest to echinopsis mamillosa ponieważ jego kwiat rozwinął się w porannym słońcu, a zwinął kiedy słońce zaszło. Moje pozostałe echinopsisy rozkwitają pod wieczór i są otwarte przez całą noc.
Ten okaz, podobnie jak inne echinopsisy, powinien byc zimowany w temperaturze poniżej 10 stopni. Czyli potrzebna mi szklarenka, oczywiście ogrzewana...

I think this beautiful yellow blooming cacti is echinopsis mamillosa, because its flowers opened in the morning sun, not in the evening like my other ecinopsises always do. It closed when the sun stopped shining on it.

niedziela, 31 maja 2009

echinopsis

Zakwitł. Piękne są te kwiaty echinopsisów. Pachną też ładnie, moim zdaniem lekko konwaliowo. Bardzo długo rosną im łodygi, człowiek czeka i czeka na kwiat, a pewnego wieczoru kwiat rozkwita i więdnie do następnego wieczora.

poniedziałek, 16 lutego 2009


Zima się przedłuża, poczekam jeszcze z wystawianiem kaktusów do końca miesiąca. Wtedy zabiorę je z zimnego północnego pokoju, poodkurzam pędzelkiem, bo są zakurzone i mają pajęczyny jeszcze z poprzedniego lata, i zacznę bardzo ostrożnie podlewać.Na początek raz na kilka dni. Ziemia w doniczkach jest bardzo wyschnięta, więc nadmiar wody i tak wypłynąłby otworem w doniczce, a nie został wchłonięty. Poustawiam je na południowych parapetach. Nie będę czekać dłużej, bo im bliżej wiosny tym silniejsze słońce i kaktusy niezahartowane mogą się poparzyć.
Na zdjęciu wspomnienie lata, różowy echinopsis. Dostałam szczepkę od mojej mamy, a mama od koleżanki. Pięknie i szybko urósł, po 2 latach zakwitł i wielka radość - ma nieco inny kolor niż te echinopsisy, które mam od teściowej. Ciekawostka: jeden z kwiatów został zapylony przez jakiegoś owada i powstał owoc, a jesienią pękł i ujawnił nasionka.


czwartek, 29 stycznia 2009

Jest zima. Dla polskiego hodowcy amatora to oznacza: smutek i nostalgia. Nic się nie dzieje. Kaktusy pochowane po ciemnych i chłodnych kątach, pomarszczyły się i wyglądają średnio. Straciły swój świeży zielony kolorek. Jednym słowem cera ziemista ze zmarszczkami. Oczywiście zero podlewania. Hibernacja.
Nie wiem dlaczego zaczęłam pisać bloga kaktusowego właśnie teraz, pewnie z nudów. Jak na razie pozostają wspomnienia zeszłego lata.
No to wspominam.
Na początek piękna mammilaria, zakwitła, bo chciałam ją wyrzucić, wydawało mi się, że gnije...


A to prezent od bratowej Kasi. Miała pretensje, że doprowadziłam tego kaktusa do zmiany koloru z pięknego zielonego na przygnębiający brunatny. Rzeczywiście zmienił kolor pod wpływem słońca, do tego skurczył się przez zimę z braku wody. Ale jaki efekt! Piękne kwiaty. Sądzę, że to gymnocalicum.


A to echinopsisy od teściowej. Prezent udany, co roku kwitną wielokrotnie. Niestety kwiaty utrzymują się tylko 1 dzień, a właściwie 1 noc i pół dnia. za to pięknie pachną, konwaliowo.