Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwitnienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwitnienie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 września 2013

Kaktus kwitnie


Wielka radość! Znajomi przychodzą, oglądają i dziwią się i pytają jak ja to robię, że im NIGDY nie kwitł żaden kaktus, itp. Kiedyś wydawało mi się to równie nieosiągalne a teraz? Kwitnienie niektórych kaktusów tak mi spowszedniało, że przestałam się tym  podniecać. Tego  lata na mojej półce kaktusowej było na prawdę kolorowo, cały czas były jakieś kwiatki.
Jak do tego doszło? Co takiego robiłam? Hm, po prostu: czary! Nic nie robiłam. Po odpoczynku zimowym zaczęłam je delikatnie podlewać. Potem spryskałam je jakimś syfem na wełnowce. Następnie wystawiłam na dwór, co jakiś czas obficie podlewałam. Zebrałam siły psychiczne i przesadziłam te, którym było już za ciasno w doniczkach. Posadziłam też te, które były kupione do 'domowych' doniczek. Dwukrotnie w ciągu sezonu podlałam nawozem do kaktusów. I tyle. 
Z pelargoniami w skrzynkach było o wiele więcej roboty, i jeszcze kaktusy wybaczą jak zapomnisz je podlać, nawet przez dłuższy czas...




piątek, 22 marca 2013

wiosenne kwiatki

Co robić żeby kaktusy kwitły? Już o tym pisałam i każdy ma swoją metodę. Ogólnie warunki powinny być podobne do warunków naturalnych, w których rosną dane kaktusy. Czyli trzeba wiedzieć dokładnie co to za kaktus, gdzie występuje, jaki tam jest klimat i stworzyć mu podobne pory roku. Nie jest to łatwe i udaje się w szklarniach, gdzie można regulować temperaturę i wilgotność otoczenia.
W moich - domowych warunkach - robię co się da. Czyli zimą nie podlewam, a na wiosnę podlewam. Latem wystawiam na dwór i obficie podlewam. Oprócz tego nawożę, przesadzam i walczę z robalami.
Ponieważ, teoretycznie, jest wiosna (na razie polega to głównie na wydłużeniu się dnia), zaczęłam już podlewanie i nawożenie. Zakwitła mi już mammilaria i jeszcze nie pamiętam co. Szykują się kolejne kwiaty, na razie są pączki.




piątek, 8 marca 2013

Reminiscencje.

Małe wspomnienie fotograficzne z ubiegłego sezonu kaktusowego.



Przecudowny echinopsis. Kocham go. 





piątek, 26 lutego 2010

aby zakwitły / how to make them bloom?

I'm not sure whether I will be succesful.
My plan for this new cacti year:
I will do everything I can to encourage my cacti to blossom.
I won't buy, steal, nor take home any more new plants.
The truth is I don't have enough room for them. I don't have a greenhouse. And I am not so sure if I want to have a greenhouse...
Yesterday I brought my cacti from 'the cold' room in my house, where they spent winter, and moved them to sunny Southern windowsill. They covered 3 long windowsills, and some cacti went to isolation ward, because they are accused of having mealybugs.
I decided not to water all cacti for some more time, preferably untill they get flower buds. Hovewer probably I will give up in one or two weeks.

Nie wiem czy mi się uda. Plan na ten rok katusowy:
zrobić wszystko żeby jak najwięcej kaktusów zakwitło,
nie kupować, nie brać, nie kraść, żadnych więcej kaktusów nowych.
Strasznie dużo roślin mi przybyło.Prawda jest taka, że nie mam na to miejsca. Nie mam szklarni. Nie jestem nawet pewna czy chcę mieć szklarnię...
Wczoraj przeniosłam kaktusy z 'zimnego' pokoju gdzie zimowały, na słoneczne parapety w moim domu. Zajęłam 3 parapety, 3 kaktusy poszły do 'izolatki', bo miały wełnowce.
Na razie kaktusów nie podlewam, czekam na pąki kwiatowe. Myślę, że za jakiś tydzień, może 2, a może 3 (jeśli wytrwam) delikatnie podleję je po raz pierwszy od jesieni.
Sprawdzam też czy nie pojawiają się kolejne wełnowce, lub inne szkodniki. Muszę jakoś rozwiązać problem tych robali. Tylko jak?

czwartek, 9 kwietnia 2009