Szukaj na tym blogu

wtorek, 23 lutego 2010

nic się nie dzieje

Kaktusy stoją w najzimniejszym miejscu w domu, czyli w 'zimnym pokoju' z oknem wychodzącym na północ, gdzie grzejnik nie był włączany całą zimę, a temperatura spadała nawet do 10 stopni Celsjusza. Oczywiście kaktusy od jesieni nie były podlewane. Wcale. Do tego chodzę tam do nich sprawdzać czy nie ma wełnowców i niestety kilka sztuk znalazłam. Zdjęłam je patyczkiem drewnianym. Zobaczymy czy mi wełnowce nie zeżrą wszystkich kaktusów na wiosnę.
Na razie planuję przenieść kaktusy na południowe parapety żeby trochę oswoiły się ze słonkiem.W tym roku planuję ich nie podlewać, zacznę jak któreś wypuszczą pąki kwiatowe, tak jak mi radził czeski dziadek z wystawy kaktusów.

czwartek, 17 grudnia 2009

włochate robale na kaktusach


Zrobiłam mały przegląd zimujących kaktusów. UUUU! Ratunku! Zobaczyłam jakiegoś jakby szkodnika na jednym z okazów. Siedział sobie taki mały, włochaty i udawał meszek na aeroli. Co robić?
Zauważyłam, że robali jest kilka, poleciałam do kuchni po drewniany patyczek do szaszłyków i chusteczki higieniczne. Tak uzbrojona zabrałam się do ratowania kolekcji. Patyczkiem zdejmowałam robala, na chusteczkę i rozgniatałam (był zielony w środku, opił się sokiem kaktusa). W ten sposób oczyściłam co się dało, a jednego echinopsisa wystawiłam na dwór na mróz, bo miał dużo tych wełnowców czy czegoś. Nazywam je wełnowce, ale nie wiem czy te robale nimi były, bo tak mi się tylko ta nazwa o uszy obiła. Zrobiłam zdjęcie, ale nie mam obiektywu makro i niewiele na nim widać.
Postanawiam częściej sprawdzać czy u kaktusów wszystko ok. Byle do wiosny!

sobota, 12 grudnia 2009

zimowanie kaktusów

Prawdziwy hodowca kaktusów musi mieć szklarnię. W warunkach polskich ta szklarnia musi być ogrzewana, tak aby w zimie było w niej około 10 stopni. Co ma zrobić kaktusiarka amatorka? Przyznaję, że zimowanie kaktusów jest problemem i problem ten z roku na rok jest coraz większy.
Kaktusy mają okres wzrostu i okres spoczynku. Jeśli kaktusa będziemy hodować w domu na parapecie to prawdopodobnie nie będzie kwitł. Żeby zakwitł potrzebuje czasu spoczynku: czyli należy obniżyć temperaturę w pomieszczeniu gdzie jest przechowywany do około 10 stopni, dokładna temperatura zależy od gatunku kaktusa. W tym czasie nie należy ich podlewać. I tyle. Proste, ale gdzie w swoim mieszkaniu znaleźć takie miejsce? Jako takim rozwiązaniem jest ustawienie roślin na parapecie północnego okna. Dobrze jeśli ma się mało szczelne okna...
Ponieważ w lecie trzymam kaktusy po prostu na zewnątrz, w ogródku, to ogólnie nie mam na nie miejsca w domu. A kolekcja stale się powiększa, mimo podpowiedzi rozsądku, że na dłuższą metę tak się nie da.

piątek, 13 listopada 2009

Lady Schlumbergera



 I love this plant. When the weather in Poland becomes gloomy and grey, and all the colours vanish from my garden, Lady Schlumbergera starts to get dressed... Today it looks like on the photo. In a few days time it is going to open the flowers. I can't wait.

Pisałam już o tej roślinie. Mogę jednak napisać jeszcze raz. No to jak w książce:
miejsce uprawy: jasne do półcienistego, bez bezpośredniego słońca, temperatura otoczenia: 20 stopni C. Silniejsze kwitnienie można pobudzić trzymając roślinę od września do października w chłodniejszym miejscu, nie nawożąc i mało podlewając aż do pojawienia się pąków. Jak się pojawią stopniowo zwiększać podlewanie. Nie obracać, nie przestawiać, nie dotykać, nie obrażać, nic z nią nie robić, bo pąki moga opaść.
podlewanie: utrzymywać lekko wilgotne podłoże. Po kwitnieniu i we wrześniu-październiku mniej podlewać, ale nie zasuszać
przesadzanie: ostrożnie i nie za często
rozmnażanie: latem urwać pęd i włożyć do doniczki z ziemią, po jakimś czasie powinien się ukorzenić, łatwo się rozmnaża

mammillaria vetula


This is one of my favourite mammillaria. It's very small with great number of tiny shoots creating beautiful composition. It's flowers are quite small and white-yellowish, but they add even more charm to this plant. It's really easy to propagate this cacti. You just need to take one shoot and put it into pot with cacti soil and after some time it starts to grow. I don't know why my mammillaria starts to bloom in autumn when all my other cacti get ready to their winter rest. Look at the photo, isn't it a beauty?

Oto moja ulubiona mammillaria. Jest malutka z ogromną ilością drobnych pędów, co razem tworzy piękną kompozycję. Jej kwiaty są dość małe, białawo- żółtawe ale dodają roślince jeszcze więcej uroku. Bardzo łatwo rozmnożyć tego kaktusa. Wystarczy oderwać pęd boczny i włożyć do doniczki z ziemią do kaktusów. Po pewnym czasie zacznie rosnąć. Nie wiem dlaczego moja mammillaria zaczyna kwitnąć jesienią, gdy pozostałe kaktusy szykują się do zimowego spoczynku.
Spójrzcie na fotkę, piękności!

niedziela, 4 października 2009

białe kwiaty


Cóż, nie kwitną mi żadne nowe kaktusy, to powklejam te, które kwitną co chwilę. Np. ta biała mammillaria. Piękności.
Unfortunately no new cactus blooms in my collection. That's why I present the old favourites, like this white beauty...

czwartek, 3 września 2009

echinopsis kwitnący na blado różowo



Znowu mi zakwitły echinopsisy, nie wiem już który raz w tym roku. Spodziewam się jeszcze kwiatów, jeśli zdążą przed zimowaniem. Echinopsis czasem jest nazywany kaktusem jednej nocy, czy, że ma kwiat jednej nocy. Jednak ten bladoróżowy kwiat rozkwita wieczorem, ale pozostaje w miarę ładny przez cały następny dzień, więc jest kwiatem jednej nocy i jednego dnia. Pod wieczór więdnie. Przepiękne są te kwiaty! Duże, efektowne, pachnące. Przykuwają uwagę. Kwitnący echinopsis radykalnie poprawia mi humor.

środa, 19 sierpnia 2009

rozmnażanie kaktusów

Większość moich kaktusów pozyskałam dzięki temu, że łatwo się je rozmnaża w sposób wegetatywny. Da się to zrobić zwłaszcza w przypadku opuncji. Po prostu odrywamy jeden człon (powiedzmy 'listek') rośliny i mamy już gotową szczepkę, którą można posadzić do doniczki i spodziewać się, że roślina się ukorzeni. Niektórzy zalecają aby kawałek oderwanego kaktusa najpierw trochę 'podsuszyć' czyli posadzić je dopiero po dniu lub dwóch. Napełniamy doniczkę ziemią do kaktusów, wciskamy lekko listek opuncji, lub kładziemy w zależności od rodzaju kaktusa. Podlewać to bardzo ostrożnie, lepiej mniej niż więcej, tak żeby ziemia wysychała między jednym podlaniem a następnym. Prawie wszystkie opuncje naszczepiłam od znajomych. Cereus też da się w ten sposób rozmnożyć, tyle, że kaktus 'matka' może przy tej operacji nieco ucierpieć.
Są kaktusy, które wypuszczają 'dzieci-kulki', czasem mają one nawet małe korzonki. Taką kulkę odrywamy i sadzimy. Taką właściwość ma np. echinopsis. Czasem obrasta dużą ilością szczepek, a sam nie ucierpi jak mu je oberwiemy. Mam wręcz wrażenie, że lepiej mu te dzieci odebrać, to większe prawdopodobieństwo, że zakwitnie.
Niektóre kaktusy, np. niektóre mammillarie wypuszczają jakby boczne pędy, ale są one mocno przyrośnięte do 'ciała' kaktusa matki. Można wtedy odciąć takie dziecko ostrym nożem i położyć na ziemi do doniczki.
Jest też sporo kaktusów, którym nie da się nic obciąć, ani oderwać. Takiego delikwenta nie rozmnożymy, chyba, że uda nam się wyhodować nasiona.

niedziela, 9 sierpnia 2009

Żółty cóś

Znowu coś kwitnie! A szykują się następne! Co za radocha!

wtorek, 4 sierpnia 2009

mammillaria

Ta mammillaria kwitnie mi już chyba trzeci raz od wiosny. Dostałam ją od męża i to raczej od serca, bo tak pięknie rośnie.
T

gymnocalycium

Ponownie zakwitł mi tegoroczny nabytek z Holandii. Bardzo ładny kwiatek, ale otworzył się tylko na 1 dzień. Kaktusy kwitną tak krótko, bo oszczędzają wodę.

sobota, 1 sierpnia 2009

coś

Zakwitł mi kolejny kaktusik zakupiony u czeskich dziadków. Jak oni to u licha robią?